środa, 5 sierpnia 2015

Rozdział II - Głupia zemsta

Rozdział II -Głupia zemsta

*oczami Karoliny*

Zawsze gdy wszyscy są razem jestem w pokoju z Asią i Martyną, nienawidzę z nimi spać... Martyna chrapie, ale nie ważne. Razem z Asią wpadłam na pomysł żeby przestraszyć Tomka i Kubę, oni są razem w sąsiednim pokoju. Czekałyśmy dopóki wszyscy nie zasną, trochę to trwało bo dorośli jeszcze siedzieli w kuchni śmiali się i gadali, a my w tym czasie wymyślałam plan....

- Masz jakiś pomysł? - powiedziałam po cichu tak żeby Martyna nie usłyszała, tak ona spała. Nie chciałam żeby też nam w tym pomogła, pewnie wywali się czy coś innego i obudzi ich

- Nie, ale musimy to zrobić... może... nie - oto tym zdaniem obudziła Martyne

- Gratuluje - w tym czasie Aśka zrobiła ogromnego facepalma 

 - Emmm... co wy robicie? - Miała taki głos jakby miała się rozpłakać 

- Śpij, bo jutro nie wstaniesz - Aśka próbowała jakoś "uspokoić" Martyne...

- Nie! Co wy robicie! Bo powiem mamie i nie pojedziemy nad zalew! - wstała z łóżka i przyszła obok mnie

-  Zamknij się! Wtedy ciocia będzie tak wkurzona że ty nawet nie pojedziesz - Po moich słowach Aśka przybiła mi pionę, a Martyna poszła spać. 

- Dobre, dobre - Aśka powstrzymała się od śmiechu, nie wiem co było takie śmieszne...

- Wiem! Babcia ma tego sztucznego borsuka... - przerwałam, bo ktoś obok naszych drzwi chodził

- Nie ważne, opowiadaj dalej 

- Weźmiemy go i położymy obok ich...potem weźmiemy ich obudzimy nie wiem... jakoś po szyi ich posmyramy - po tym słowie zaczełam się śmiać - przestraszą się, Kuba przecież się tego boi

- Dobra chodź pójdziemy po to - wstałam cicho i poszłam drzwi tak by nie obudzić  Martyny 

Poszłyśmy na balkon i wzięłyśmy tego borsuka, a ja swoim telefonem oświetlałam drogę. Aśka wzięła, a ja jej otwierałam drzwi. Byłyśmy już w ich pokoju, cicho otworzyłam drzwi i wyłączyłam telefon. 

- Psssst który to który? - Aśka zaczęła się po cichu śmiać 

- Po co Ci to? Połóż tego borsuka obok ich i tyle 

Położyła i powoli wyszła z pokoju przytrzymując drzwi, ja ich obudziłam i pobiegłam do Aśki po trzech sekundach było słychać krzyk. Tak, przestraszyli się szybko pobiegłyśmy do pokoju i udawałyśmy że śpimy... Będzie jutro krzyk 

 

Oto tyle, mam nadzieje że się spodobało :D

 

/ Karolinka z Nibylandii ;3


 

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz